Dodaj za darmo ogłoszenia drobne! Szczegóły
Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwafot. Newseria

Żywność Polacy konsumują ok. 30 kg drobiu rocznie. Branża drobiarska walczy ze szkodliwymi mitami

Marcin Pniewski 2019-02-18 16:15:45 Komentarzy:
Branża drobiarska w Polsce – która jest największym w UE producentem mięsa drobiowego i czwartym największym na świecie eksporterem – od lat zmaga się ze szkodliwymi, nieprawdziwymi stereotypami. Konsumenci jednym tchem wymieniają antybiotyki i hormony jako obecne w drobiu. Tymczasem stosowanie hormonów jest zakazane od ponad 20 lat, a antybiotyki mogą być stosowane w hodowli tylko w ściśle określonym reżimie – mówi Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa. Zgodnie z danymi Inspekcji Weterynaryjnej przypadki nieprawidłowości na tym rynku są marginalne i oscylują wokół 1 proc.

Średni poziom spożycia drobiu w Polsce jest nadal dużo niższy niż w krajach takich jak Stany Zjednoczone czy Izrael

– Spożycie drobiu w Polsce rośnie już kilkunastu lat, chociaż ostatnie prognozy i szacunki Instytutu Ekonomiki Rolnictwa wskazują na wyhamowanie, a nawet lekki spadek. Mówimy o około 30 kg rocznie w przeliczeniu na osobę, przy czym średnia unijna jest niższa i wynosi ok. 24 kg – mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa. Jak podkreśla, średni poziom spożycia drobiu w Polsce jest nadal dużo niższy niż w krajach takich jak Stany Zjednoczone czy Izrael, gdzie sięga ono około 60 kg rocznie w przeliczeniu na osobę. Dlatego polski rynek wciąż ma duży potencjał do rozwoju. Sprzyja mu m.in. zmiana nawyków żywieniowych konsumentów i upowszechnienie trendu na zdrowe odżywianie. – Możemy namawiać konsumentów, żeby jedli jeszcze więcej drobiu, a warto, bo drób jest tym mięsem, które wpisuje się w obecne trendy dietetyczne – mówi Łukasz Dominiak.

W okresie ostatnich kilku lat obserwujemy wzrost spożycia i zainteresowania gęsiną

Dominującym gatunkiem na polskim rynku jest mięso z kurczaka pochodzące z brojlera, czyli kurczaka hodowanego na mięso, które odpowiada za około 80 proc. spożycia. Na drugim miejscu jest mięso indycze z około 16–17-proc. udziałem, a dalej pozostałe gatunki drobiu, przede wszystkim gęś i kaczka. W marginalnym stopniu na polskim rynku obecne jest również mięso ze strusia. – W okresie ostatnich kilku lat obserwujemy wzrost spożycia i zainteresowania gęsiną, natomiast ona jest spożywana w tak niewielkiej ilości w stosunku do pozostałych gatunków mięsa, że nie wpływa to na statystyki. Cieszy nas to, że mamy do zaoferowania całą paletę różnych rodzajów drobiu. Na co dzień mówimy o kurczaku, o mięsie indyczym, natomiast ten drób wodny – pochodzący z gęsi czy kaczki – jest konsumowany rzadziej, ale też jest z pewnością wartościowy – mówi Łukasz Dominiak. Jak podkreśla, branża drobiarska musi się zmagać z wieloma mitami, które narosły wokół mięsa drobiowego, dotyczącymi m.in. obecności antybiotyków i hormonów. – Bardzo często jest to pokłosie pewnych zapożyczeń tego, co się dzieje poza Polską, albo pewnych stereotypów, które są powtarzane przez dziesiątki lat i funkcjonują w dalszym ciągu. Konsumenci jednym tchem wymieniają antybiotyki i hormony jako obecne w drobiu. Tymczasem stosowanie hormonów jest zakazane od ponad 20 lat – podkreśla Łukasz Dominiak.

Zgodnie z prawem również antybiotyki mogą być stosowane w hodowli tylko w ściśle określonym reżimie

Stosuje się je tylko w ramach kuracji, z przepisu lekarza weterynarii. Co więcej, obowiązuje okres karencji po zastosowaniu terapii antybiotykami – właśnie po to, aby drób, który trafia do ubojni, był od nich całkowicie wolny. – Każdy drób znajdujący się w sprzedaży zgodnie z prawem nie zawiera antybiotyków. Są producenci, którzy wykorzystują strach konsumentów i te stereotypy, komunikując: „Mój produkt jest bez antybiotyków”. Zwalczamy takie postępowanie. Prowadzimy też dyskusję z jedną z sieci handlowych, której pokazujemy, że jej komunikacja jest prowadzona w sposób niewłaściwy, wzbudzający strach i obawy wśród konsumentów dotyczące stosowania antybiotyków – mówi Łukasz Dominiak. Dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa podkreśla, że – zgodnie z danymi Inspekcji Weterynaryjnej – przypadki nieprawidłowości na tym rynku są marginalne i oscylują wokół 1 proc. – Martwi nas, że stereotypy są często powielane również przez liderów opinii, czyli osoby, które mają duże zaufanie w społeczeństwie. Często nawet przez lekarzy, którzy są być może nie do końca dobrze doinformowani, zasięgają wiedzy prawdopodobnie z prasy popularnej i lifestyle’owej. My, jako branża, reagujemy na takie przypadki – mówi Łukasz Dominiak.

Drób, który bytuje na zewnątrz, jest zdecydowanie bardziej narażony na choroby

Polscy konsumenci na sklepowych półkach mają do wyboru standardowe mięso drobiowe i kurczaka z chowu ekologicznego, jednak ten odpowiada za mniej niż 1 proc. polskiej produkcji (w przypadku jaj ekologicznych chętniej wybieranych przez konsumentów ten udział jest wyższy). – Produkcja tego kurczaka, który jest specjalnie certyfikowany, jest całkowicie inna od produkcji kurczaka standardowego w sensie okresu odchowu, dostępu do przestrzeni zewnętrznej, żywienia – tak więc różnice są. Kwestia smaku to indywidualny wybór konsumenta. Natomiast jeżeli chodzi o bezpieczeństwo w sensie weterynaryjnym, zdecydowanie polecam produkty, które pochodzą z ferm w produkcji standardowej, pod stałym nadzorem lekarza weterynarii, bez kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym. Z pewnością drób, który bytuje na zewnątrz, jest zdecydowanie bardziej narażony na choroby, chociażby takie jak ptasia grypa – mówi Łukasz Dominiak.

W ciągu ostatnich 10 lat wielkość produkcji drobiowej w Polsce się podwoiła. Produkcja żywca drobiowego wzrosła z 1,1 mln ton w 2007 roku do 2,3 mln ton w 2017 roku, co oznacza wzrost o 108 proc. Polska jest największym w UE producentem mięsa drobiowego i czwartym największym na świecie eksporterem, po Brazylii, USA i Holandii. Na przestrzeni ostatnich 10 lat nastąpił ponadczterokrotny wzrost wartości eksportu: z 2 mld zł w 2007 roku do 8,8 mld zł w 2017 roku. Głównymi odbiorcami polskiego drobiu na unijnym rynku są Niemcy, Czechy, Wielka Brytania i Francja. Jednak coraz więcej eksportu – w tej chwili już około 20 proc. – trafia na rynki państw trzecich, takich jak Chiny, Bliski Wschód, kraje ASEAN (państwa Azji) i Zatoki Perskiej.

Źródło: Newseria






Tagi:
# dr inż. beata studzińska# handel detaliczny# program rozwoju obszarów wiejskich# rabunkowa gospodarka#5g#adam struzik#agencja restrukturyzacji i modernizacji rolnictwa#agroholding mria#agrounia#ćma azjatycka#ćma bukszpanowa#amerykański departament rolnictwa#amitabh bachchan#armir#asoex fruit technology consortium#bgż bnp paribas#biogaz rolniczy#brexit#bruksela#brytyjska minister ds. klimatu#budżet ue#burze#cedrob#centralne biuro antykorupcyjne#chów klatkowy#chile#chrzan znad Środkowej Warty#claire perry#cło#credit agricole#CSR#cydalima perspectalis#dave keitch#delikatesy centrum#dewayne johnson#dofinansowania#dopłaty#dotacje#dr curtis deutsch#drony#dyrektor departamentu strategii, analiz i rozwoju #ekologia#eksport kanady#embargo żywnościowe#ericsson#farmbeats#federacja rolna#forum ekonomiczne w krynicy#fundacja kupuj odpowiedzialnie#fundacja plon#fundusz inwestycyjny arabii saudyjskiej#garden coop#gasap network#gęsina#giełda#glifosat#globalne ocieplenie#gmo#gmv#grad#grupa colian#healthycow24#herbicydy#hodowcy zwierząt#iarc#id tech ex#import ue#indyjski sektor rolniczy#inteligentne czujniki#internet rzeczy#invant research#iot#Jan Krzysztof Ardanowski#jan miedzik#kaczka 300#katarzyna pąk#kawa#kew royal botanic gardens.#kirgistan#klęska suszy#koło gospodyń wiejskich#kontrola jakości#krajowa rada izb rolniczych#krajowy rejestr długów#krzysztof cybulak#krzysztof jurgiel #krzysztof tchórzewski#lin keitch#lista produktów tradycyjnych Ministerstwa Kultury#litwa#łukasz adamek#świadczenia#żywność bio#żywność eko#żywność ekologiczna#magda hajduk#mapy informacji#marco lambertini#marek niechciał#marketsand markets#martin mellor#masło#matif#międzynarodowa unia ochrony nowych odmian roślin (UPOV)#miejskie rolnictwo#minister kultury#minister środowiska#ministerstwo energii #ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi#ministerstwo spawiedliwości#monsanto#naturativ#nawozy azotowe#ochrona roślin#onz#optymalizacja upraw#oze#paliwo#państwowa inspekcja pracy#polska grupa nasienna#polska strategia kosmiczna#polski pomidor#polski rolnik#polski związek łowiecki#polskie jabłko#pomor świń#program 500+#projekt ASAP#prokuratura okręgowa#protesty sadowników#przemysław sowul#przemysłowe fermy#przetwórstwo#pustynia sahara#pzu#rada rozwoju handlu#rafał romanowski#RAGTSeeds#różnorodność biologiczna#ramowa dyrektywa wodna#ranger pro#resort rolnictwa#rolnictwo #rolnictwo biotechnologiczne#rolnicy#roundup pro#rynek zbóż#sadownictwo#sadownicy#sadownicy rp#salic#salmonella#santa catalina#santa clara#santa teresa#sat revolution#sieć carrefour #sklepy osiedlowe#słodycze#slow life#smart soft solutions#smog#solidarność ri#stawki VAT#stowarzyszenie producentów chrzanu i warzyw#strajki rolników#susza#sweeper#szczyt ue#sztuczna inteligencja#tb fruit polska#technologia#technologia w rolnictwie#thermo eye#ubezpieczenia#ubezpieczenia#ue#unia afrykańska#unia europejska#uokik#uprawy bawełny#uprawy pomidorów#uprawy tytoniu#węgiel#waldemar guba#warszawa#warzywa korzeniowe#wiceminister rolnictwa#wiek emerytalny#wieś#wirus asf#witold boguta#witold katner#wrocław#wspólna polityka rolna#wwf international#wybicie dzików#wypadki w sektorze rolniczym#zarządzanie hodowlą#zmiany klimatu#zmiany klimatyczne#związku sadowników rp